Dwie stalowe płyty honorują zdecydowany opór pracowników, rad zakładowych, związków zawodowych, partii politycznych, kościołów i ludności przeciwko likwidacji zakładów przemysłowych po 1945 r. na podstawie decyzji Sojuszniczej Komisji Reparacyjnej w Brukseli. Dwie płyty, ważące 5,5 i 6 ton, mają metr szerokości i około trzech metrów wysokości.
Podczas uroczystości głos zabrali burmistrz Frank Klingebiel, prezes zarządu Salzgitter AG, prof. dr Heinz Jörg Fuhrmann, pierwszy upoważniony przedstawiciel IG Metall Salzgitter-Peine, Wolfgang Räschke oraz artysta Helmut Lingstädt.
"Dziś inaugurujemy specjalny pomnik upamiętniający demontaż w Salzgitter. Dla wielu mieszkańców Salzgitter data ta jest uważana za drugie narodziny naszego miasta. Dzisiejszym odsłonięciem chcemy w widoczny sposób upamiętnić ten dzień" - powiedział burmistrz Frank Klingebiel. Podziękowania i wyrazy uznania skierował do ludzi, którzy "walczyli przeciwko rozbiórce". Prof. dr inż. Fuhrmann podkreślił, że "cały region, całe miasto walczyło o tę przyszłą perspektywę, walcząc przeciwko demontażowi". Pomnik jest "symbolem niezłomności i solidarności z Salzgitter". Pomnik jest również przypomnieniem o wzięciu odpowiedzialności za region. Dla Wolfganga Räschke pomnik jest "symbolem udanego oporu i solidarności".
Pod koniec II wojny światowej wojska alianckie zajęły hutę w Salzgitter i zamknęły ją. Wielu pracowników, z których większość była zmuszona tam pracować, wróciło do swoich krajów. Zamiast tego do młodego miasta przybyło około 30 000 uchodźców i przesiedleńców. Przede wszystkim brakowało dla nich pracy.
Pomimo trudnej sytuacji, Brytyjczycy rozpoczęli demontaż huty żelaza i stali. Zamknięte demonstracje rozpoczęły się w 1949 roku, co doprowadziło do wstrzymania demontażu latem 1951 roku. Miasto Salzgitter, założone w 1942 roku, mówi o swojej drugiej, faktycznej godzinie narodzin. W kontekście narastającej konfrontacji Wschód-Zachód i wojny koreańskiej zasygnalizowało to również całkowity koniec demontażu w Niemczech Zachodnich.